Co to są uzależnienia? Definicja, rodzaje, objawy i leczenie

Co to są uzależnienia? Uzależnienie to przewlekłe zaburzenie, w którym człowiek traci kontrolę nad używaniem substancji, np. alkoholu, nikotyny czy narkotyków, albo nad wykonywaniem określonej czynności, np. hazardu. Robi to dalej, mimo że wyraźnie mu szkodzi. Uzależnienie nie jest słabością charakteru ani złym nawykiem. Medycyna uznaje je za chorobę, bo trwale zmienia działanie mózgu, przede wszystkim układu nagrody i obszarów odpowiedzialnych za samokontrolę. Można je skutecznie leczyć, choć wymaga to czasu i specjalistycznej pomocy.

Co to są uzależnienia? Definicja medyczna

W klasyfikacjach medycznych uzależnienie to zespół objawów fizjologicznych, behawioralnych i poznawczych, w którym przyjmowanie substancji lub określone zachowanie staje się ważniejsze od innych celów, które wcześniej miały dla danej osoby wartość. Tak ujmuje to Międzynarodowa Klasyfikacja Chorób WHO.

Najnowsza wersja tej klasyfikacji, ICD-11, wskazuje trzy kluczowe cechy uzależnienia:

  1. Upośledzona kontrola nad rozpoczęciem, ilością, częstotliwością i zakończeniem używania.
  2. Rosnący priorytet substancji lub zachowania kosztem obowiązków, zdrowia, relacji i zainteresowań.
  3. Kontynuowanie mimo szkód, czyli dalsze używanie pomimo widocznych negatywnych konsekwencji.

Objawy powinny utrzymywać się zwykle przez co najmniej 12 miesięcy. Jeśli używanie jest codzienne lub prawie codzienne, do rozpoznania wystarczą 3 miesiące.

W języku potocznym słowa „uzależnienie” i „nałóg” często stosuje się zamiennie. W ujęciu fachowym „nałóg” to raczej określenie potoczne, a „uzależnienie” to pojęcie diagnostyczne, które stawia lekarz psychiatra lub specjalista terapii uzależnień.

Warto też odróżnić uzależnienie od szkodliwego używania. Osoba pijąca szkodliwie doświadcza już negatywnych skutków dla zdrowia, ale nie spełnia jeszcze kryteriów utraty kontroli. To etap, na którym interwencja jest najłatwiejsza i najskuteczniejsza.

Jak powstaje uzależnienie? Mechanizm w mózgu

Uzależnienie rozwija się, bo substancje psychoaktywne i niektóre zachowania silnie pobudzają układ nagrody w mózgu. Kluczową rolę odgrywa w nim dopamina, neuroprzekaźnik związany z motywacją i uczeniem się tego, co warto powtarzać.

Naturalne nagrody, np. jedzenie czy kontakt z bliskimi, zwiększają wydzielanie dopaminy umiarkowanie. Alkohol, nikotyna, opioidy czy stymulanty robią to znacznie silniej i szybciej. Mózg „zapamiętuje” to doświadczenie jako wyjątkowo ważne.

Przy powtarzaniu bodźca zachodzą trzy procesy:

  • Tolerancja. Mózg dostosowuje się do substancji, więc dla tego samego efektu potrzeba coraz większej dawki.
  • Zespół abstynencyjny. Po odstawieniu pojawiają się przykre objawy fizyczne i psychiczne, np. drżenie, bezsenność, lęk, rozdrażnienie. Używanie zaczyna służyć nie przyjemności, a uniknięciu cierpienia.
  • Osłabienie kontroli. Kora przedczołowa, która odpowiada za planowanie i hamowanie impulsów, traci wpływ na zachowanie. Dlatego osoba uzależniona często naprawdę chce przestać, ale nie potrafi.

Mózg uczy się też kojarzyć substancję z otoczeniem: miejscami, ludźmi, porą dnia, emocjami. Takie wyzwalacze potrafią wywołać silny głód nawet po wielu miesiącach abstynencji. To wyjaśnia, dlaczego nawroty są częste i dlaczego terapia uczy rozpoznawać sytuacje ryzykowne.

Jakie są rodzaje uzależnień?

Uzależnienia dzieli się na dwie główne grupy: od substancji psychoaktywnych oraz behawioralne, czyli od czynności. Mechanizm jest podobny, różni się przedmiot uzależnienia.

Uzależnienia od substancji

Do najczęstszych należą uzależnienia od:

  • alkoholu, który w Polsce jest najpowszechniejszą przyczyną leczenia odwykowego w ośrodkach,
  • nikotyny w papierosach, e-papierosach i wyrobach podgrzewanych,
  • leków, zwłaszcza uspokajających i nasennych z grupy benzodiazepin oraz przeciwbólowych opioidów,
  • opioidów nielegalnych, np. heroiny,
  • stymulantów, takich jak amfetamina, metamfetamina czy kokaina,
  • przetworów konopi,
  • nowych substancji psychoaktywnych, potocznie „dopalaczy”.

Substancje różnią się siłą i tempem uzależniania. Nikotyna i opioidy prowadzą do uzależnienia stosunkowo szybko, a przy alkoholu proces trwa zwykle dłużej i bywa niezauważony przez lata. Coraz częstszym problemem jest też łączenie kilku substancji naraz, np. alkoholu z lekami uspokajającymi. Takie połączenie znacznie zwiększa ryzyko zatrucia i utrudnia leczenie.

Uzależnienia behawioralne

W ICD-11 jako odrębne zaburzenia wyróżniono dwa uzależnienia od czynności: zaburzenie hazardowe i zaburzenie związane z graniem w gry, w tym gry wideo. Ich mechanizm i przebieg są bardzo podobne do uzależnień od substancji.

Specjaliści opisują też inne problematyczne zachowania: kompulsywne korzystanie z internetu i smartfona, zakupoholizm, pracoholizm, kompulsywne zachowania seksualne czy kompulsywne objadanie się. Część z nich nie ma jeszcze statusu odrębnej jednostki chorobowej, a ich klasyfikacja wciąż jest przedmiotem dyskusji naukowej. Nie zmienia to faktu, że mogą powodować realne szkody i wymagać terapii.

Uzależnienie fizyczne a psychiczne

W praktyce rozróżnia się dwa składniki uzależnienia. Uzależnienie fizyczne objawia się tolerancją i zespołem abstynencyjnym po odstawieniu. Uzależnienie psychiczne to przymus i głód, czyli silna potrzeba sięgania po substancję lub czynność, by poprawić nastrój albo poradzić sobie ze stresem.

Przykład: osoba uzależniona od alkoholu może mieć oba składniki naraz. Przy hazardzie dominuje składnik psychiczny, choć po zaprzestaniu gry również pojawiają się niepokój, drażliwość i problemy ze snem.

Jakie są objawy uzależnienia? Kryteria diagnostyczne

Lekarze w Polsce wciąż często korzystają z kryteriów ICD-10. Według nich uzależnienie rozpoznaje się, gdy w ciągu ostatniego roku wystąpiły co najmniej 3 z 6 objawów:

  1. silne pragnienie lub poczucie przymusu przyjmowania substancji (tzw. głód),
  2. trudności w kontrolowaniu początku, ilości lub zakończenia używania,
  3. objawy abstynencyjne po odstawieniu lub ograniczeniu,
  4. tolerancja, czyli potrzeba zwiększania dawek,
  5. zaniedbywanie innych przyjemności i zainteresowań oraz coraz więcej czasu poświęcanego na zdobywanie substancji i dochodzenie do siebie,
  6. dalsze używanie mimo oczywistych szkód zdrowotnych, psychicznych lub społecznych.

Amerykańska klasyfikacja DSM-5 stosuje 11 kryteriów i ocenia nasilenie zaburzenia: 2–3 objawy oznaczają postać łagodną, 4–5 umiarkowaną, a 6 i więcej ciężką.

W codziennym życiu bliscy częściej zauważają sygnały ostrzegawcze niż kryteria. Do typowych należą:

  • ukrywanie ilości wypitego alkoholu, zażytych leków lub czasu spędzonego na grze,
  • obietnice ograniczenia, które nie są dotrzymywane,
  • kłamstwa, wymówki, wycofywanie się z relacji,
  • problemy w pracy lub szkole, długi, pożyczanie pieniędzy,
  • zmiany nastroju, drażliwość przy braku dostępu do substancji lub czynności,
  • bagatelizowanie problemu, czyli mechanizm zaprzeczania.

Samodzielna obserwacja nie zastąpi diagnozy. Rozpoznanie stawia lekarz psychiatra lub specjalista psychoterapii uzależnień na podstawie wywiadu, a czasem także testów przesiewowych. Przy alkoholu często stosuje się test AUDIT, a przy nikotynie test Fagerströma.

Kto jest najbardziej narażony na uzależnienie? Czynniki ryzyka

Nie ma jednej przyczyny uzależnienia. Ryzyko wynika z połączenia czynników biologicznych, psychologicznych i społecznych, dlatego dwie osoby pijące podobnie mogą mieć zupełnie inne skutki.

Najważniejsze czynniki ryzyka to:

  • Genetyka. Badania bliźniąt i rodzin wskazują, że geny odpowiadają za około 40–60% podatności na uzależnienie. Szacunki różnią się zależnie od substancji, więc warto weryfikować je w aktualnej literaturze.
  • Wczesny początek. Mózg dojrzewa mniej więcej do 25. roku życia. Im wcześniej ktoś zaczyna pić lub używać substancji, tym wyższe ryzyko uzależnienia w dorosłości.
  • Trudne doświadczenia. Przemoc, zaniedbanie w dzieciństwie, trauma i przewlekły stres zwiększają skłonność do „leczenia” emocji substancjami.
  • Zaburzenia psychiczne. Depresja, zaburzenia lękowe, ADHD czy choroba afektywna dwubiegunowa często współwystępują z uzależnieniem. Mówi się wtedy o podwójnej diagnozie, która wymaga leczenia obu problemów jednocześnie.
  • Środowisko. Łatwy dostęp, przyzwolenie społeczne, picie w rodzinie i wśród rówieśników.
  • Właściwości substancji. Niektóre substancje, np. nikotyna i opioidy, uzależniają szczególnie szybko.

Czynniki ryzyka nie przesądzają o chorobie. Działają jednak sumarycznie, więc osoba z obciążeniem rodzinnym powinna szczególnie uważnie obserwować swoje nawyki.

Jak rozwija się uzależnienie? Etapy od eksperymentowania do choroby

Uzależnienie zwykle nie pojawia się nagle. Rozwija się stopniowo, często przez lata, a granica między „normalnym” używaniem a chorobą bywa trudna do uchwycenia od środka.

Typowy przebieg wygląda tak:

  1. Eksperymentowanie. Pierwsze kontakty z substancją lub czynnością, zwykle z ciekawości lub pod wpływem otoczenia.
  2. Używanie okazjonalne. Substancja pojawia się w konkretnych sytuacjach, np. na imprezach. Kontrola jest zachowana.
  3. Używanie ryzykowne i szkodliwe. Częstotliwość rośnie, substancja zaczyna służyć do radzenia sobie ze stresem, pojawiają się pierwsze szkody.
  4. Uzależnienie. Kontrola zostaje utracona, a życie zaczyna się koncentrować wokół substancji lub czynności.

Przy alkoholu klasycznym opisem są fazy Jellinka: wstępna, ostrzegawcza, krytyczna i przewlekła. W fazie ostrzegawczej pojawiają się m.in. „urwane filmy” i picie ukradkiem, a w krytycznej wyraźna utrata kontroli.

Ważną rolę odgrywa też rodzina. Bliscy osoby uzależnionej często przejmują jej obowiązki, tłumaczą ją przed innymi i żyją w ciągłym napięciu. Takie zjawisko nazywa się współuzależnieniem, a osoby współuzależnione również mogą skorzystać z terapii i grup wsparcia.

Jakie są skutki uzależnień?

Skutki uzależnienia rzadko ograniczają się do jednej sfery życia. Choroba stopniowo obejmuje zdrowie, psychikę, relacje i finanse, a szkody w jednym obszarze nasilają problemy w pozostałych.

Skutki zdrowotne

Alkohol uszkadza wątrobę (od stłuszczenia po marskość), trzustkę, serce i układ nerwowy. Zwiększa też ryzyko co najmniej kilku nowotworów, m.in. jamy ustnej, gardła, przełyku, wątroby, jelita grubego i piersi. Według WHO alkohol odpowiada co roku za kilka milionów zgonów na świecie, a dokładne dane warto sprawdzić w najnowszych raportach tej organizacji.

Palenie tytoniu jest główną możliwą do uniknięcia przyczyną chorób układu krążenia, przewlekłej obturacyjnej choroby płuc i raka płuca. Opioidy niosą ryzyko śmiertelnego przedawkowania, zwłaszcza w połączeniu z alkoholem lub lekami uspokajającymi, a stymulanty obciążają serce i mogą wywołać psychozę.

Skutki psychiczne

Uzależnienie często idzie w parze z depresją, zaburzeniami lękowymi i bezsennością. Trudno przy tym ocenić, co było pierwsze, bo zależność działa w obie strony. Substancja przynosi krótką ulgę, ale w dłuższej perspektywie pogłębia objawy, które miała łagodzić.

Długotrwałe używanie alkoholu może prowadzić do zaburzeń pamięci i koncentracji. W ciężkich przypadkach rozwija się trwałe uszkodzenie funkcji poznawczych.

Skutki społeczne i finansowe

Osoba uzależniona traci zwykle najpierw zaufanie bliskich, a potem stabilność zawodową. Częste są konflikty w rodzinie, rozpad związków, utrata pracy i zadłużenie. Przy hazardzie szkody finansowe bywają szczególnie dotkliwe, bo pieniądze same są przedmiotem uzależnienia, a straty próbuje się „odegrać”.

Dzieci wychowujące się w rodzinie z problemem uzależnienia częściej doświadczają przewlekłego stresu. Same też są bardziej narażone na problemy emocjonalne i uzależnienia w dorosłości. Dlatego leczenie jednej osoby przynosi korzyść całej rodzinie.

Jak leczy się uzależnienia?

Uzależnienie jest chorobą przewlekłą, a jego leczenie przypomina leczenie cukrzycy czy nadciśnienia. Celem jest trwała zmiana stylu życia, a nie jednorazowe „wyleczenie”. W przypadku alkoholu i narkotyków standardem pozostaje utrzymywanie abstynencji.

W Polsce leczenie uzależnień w ramach NFZ jest bezpłatne i nie wymaga skierowania do poradni leczenia uzależnień. Pomoc ma kilka form, często łączonych ze sobą:

  • Detoksykacja. Bezpieczne odstawienie substancji pod nadzorem medycznym, zwykle na oddziale detoksykacyjnym. Odstawianie alkoholu lub benzodiazepin bez nadzoru u osób silnie uzależnionych może grozić drgawkami i majaczeniem, dlatego nie powinno się go przeprowadzać na własną rękę.
  • Terapia stacjonarna. Kilkutygodniowy intensywny program w ośrodku, zwykle trwający od 6 do 8 tygodni.
  • Terapia ambulatoryjna. Regularne sesje indywidualne i grupowe w poradni, prowadzone przy zachowaniu codziennych obowiązków.
  • Psychoterapia. Najlepiej przebadane podejścia to terapia poznawczo-behawioralna, dialog motywujący oraz trening zapobiegania nawrotom.
  • Farmakoterapia. Przy alkoholu stosuje się m.in. leki zmniejszające głód, przy opioidach terapię substytucyjną, a przy nikotynie nikotynową terapię zastępczą lub leki ułatwiające rzucenie palenia. Dobór leków zawsze należy do lekarza.
  • Grupy samopomocowe. Anonimowi Alkoholicy, Anonimowi Narkomani czy Anonimowi Hazardziści dają wsparcie ludzi z podobnym doświadczeniem. Dla rodzin działają grupy Al-Anon.

Nawroty zdarzają się często i są częścią przebiegu choroby, a nie dowodem porażki. Według szacunków amerykańskiego NIDA nawrót dotyczy 40–60% osób leczonych z uzależnienia od substancji, co odpowiada odsetkowi zaostrzeń w innych chorobach przewlekłych. Dane te warto sprawdzić w aktualnych źródłach. Nawrót jest sygnałem, że trzeba wrócić do terapii lub ją zmodyfikować.

Mity, które utrudniają leczenie

Wokół uzależnień narosło wiele mitów, które opóźniają szukanie pomocy. Oto najczęstsze z nich.

„Uzależnienie to kwestia silnej woli”. Uzależnienie zmienia funkcjonowanie mózgu, w tym obszarów odpowiedzialnych za decyzje. Sama motywacja zwykle nie wystarcza, potrzebne jest leczenie.

„Piję tylko piwo, więc nie jestem uzależniony”. O uzależnieniu decyduje utrata kontroli i szkody, a nie rodzaj trunku. Butelka piwa zawiera podobną ilość czystego alkoholu jak kieliszek wódki.

„Trzeba sięgnąć dna, żeby zacząć się leczyć”. Im wcześniej zacznie się terapię, tym większa szansa na powrót do zdrowia i mniej strat zdrowotnych, rodzinnych i finansowych.

„Leki na receptę nie uzależniają”. Benzodiazepiny i opioidowe leki przeciwbólowe mogą uzależnić nawet przy przyjmowaniu zgodnie z zaleceniem, jeśli kuracja trwa zbyt długo. Dlatego lekarze zwykle zalecają je krótko.

„Gry i telefon to tylko rozrywka”. Dla większości osób tak. U części użytkowników granie lub korzystanie z sieci zaczyna jednak wypierać sen, naukę, pracę i relacje, a WHO uznaje zaburzenie związane z graniem za jednostkę chorobową.

Rozumienie tego, co to są uzależnienia, ułatwia rozpoznanie problemu u siebie lub bliskiej osoby. Uzależnienie jest chorobą mózgu o znanych mechanizmach, mierzalnych objawach i skutecznych metodach leczenia. Im szybciej osoba uzależniona trafi do poradni leczenia uzależnień, psychiatry albo psychoterapeuty, tym większa szansa na trwałe zdrowienie.

mgr Robert Mariusz Olczak
Autor

mgr Robert Mariusz Olczak

Psycholog i specjalista terapii uzależnień

zweryfikowany profil

Psycholog i certyfikowany specjalista terapii uzależnień pracujący w Ośrodku Leczenia Uzależnień Centrum Ostoja w Grodzisku Mazowieckim. Od lat zajmuje się terapią osób uzależnionych od alkoholu oraz ich rodzin, zdobywając doświadczenie w placówkach stacjonarnych i ambulatoryjnych. Swoją pracę terapeutyczną poddaje stałej superwizji.

Obszary wiedzy
terapia uzależnieńuzależnienie od alkoholuterapia rodzin osób uzależnionychwspółuzależnienieuzależnienie od hazarduterapia indywidualnaterapia grupowaleczenie stacjonarne+3 więcej
Profil autora →
Data publikacji:
Ostatnia aktualizacja:
Mateusz

Najważniejsze jest chyba rozróżnienie między okazjonalnym używaniem, używaniem szkodliwym a faktycznym uzależnieniem. Nie każde częste zachowanie od razu oznacza chorobę.

Joanna

Warto zwracać uwagę przede wszystkim na utratę kontroli i kontynuowanie mimo szkód. Sama ilość alkoholu czy czas spędzony przy grach nie mówi jeszcze wszystkiego.

Piotr

Trochę ostrożniej podchodziłbym do wrzucania telefonu, zakupów czy pracy do jednego worka z uzależnieniem od alkoholu albo opioidów. Dobrze rozróżniać zachowania problematyczne od jednostek, które mają jasno określone kryteria diagnostyczne.

Barbara

Dla rodzin chyba bardzo ważna jest informacja, że przejmowanie obowiązków osoby uzależnionej i ciągłe tuszowanie konsekwencji niekoniecznie jej pomaga. Bliscy również mogą potrzebować własnego wsparcia.

Kamil

Zespół abstynencyjny po alkoholu albo benzodiazepinach to temat, którego nie powinno się bagatelizować. Jeżeli odstawienie może wiązać się z drgawkami czy majaczeniem, decyzja o samodzielnym „detoksie w domu” zdecydowanie wymaga wcześniejszej konsultacji medycznej.

Monika

Zastanawia mnie, czy nie warto mocniej podkreślać roli podwójnej diagnozy. Jeżeli razem z uzależnieniem występują depresja, lęk albo inne zaburzenia, leczenie tylko jednego problemu może przecież nie wystarczyć.

Andrzej

Nie przekonuje mnie popularne podejście, że ktoś musi najpierw „spaść na samo dno”. Jeżeli szkody są już widoczne i pojawia się utrata kontroli, wcześniejsza reakcja wydaje się znacznie rozsądniejsza niż czekanie na poważniejszy kryzys.

Alicja

Dobrze rozumiem różnicę między tolerancją a samym uzależnieniem dopiero wtedy, gdy zestawi się ją z pozostałymi objawami. Sama potrzeba większej dawki nie powinna być chyba oceniana w oderwaniu od kontroli, głodu, szkód i całego funkcjonowania człowieka.

Tomasz

Najbardziej sensowne wydaje mi się patrzenie na uzależnienie jako problem obejmujący kilka sfer naraz. Zdrowie, relacje, praca i finanse często wpływają na siebie wzajemnie, więc trudno oczekiwać, że jedna metoda będzie odpowiednia dla każdego. U jednej osoby kluczowa może być psychoterapia ambulatoryjna, u innej najpierw bezpieczne odstawienie pod opieką medyczną, a jeszcze ktoś będzie potrzebował równoległego leczenia innych problemów psychicznych.

Dodaj swój komentarz